Róże karnawałowe
Róże karnawałowe – od zawsze podziwiałam te piękne wypieki, ale dopiero w tym roku odważyłam się je przygotować. Sądziłam, że to bardzo pracochłonny przepis (owszem, jakbym chciała upiec 100 róż, to pewnie spędziłabym w kuchni pół dnia ;)), ale okazuje się, że przygotowanie porcji 16 dużych róż zajmie nie więcej niż 1 godzinę 😉 UWAGA – jedzenie zajmuje znacznie mniej czasu 😀
- mąka pszenna tortowa – 200 g
- żółtka – 3 sztuki
- śmietana gęsta (kwaśna) – 3 łyżki (użyłam 12%)
- spirytus (lub wódka) – 2 łyżki
- sól – szczypta
dodatkowo:
- olej – 1 l (do smażenia)
- dżem lub konfitura (użyłam porzeczkowej)
- cukier puder
Przygotowanie:
- Mąkę przesiać na stolnicę. W mące zrobić zagłębienie. W zagłębieniu umieścić żółtka i śmietanę. Dodać spirytus i sól – zagnieść gładkie elastyczne ciasto.
- Ciasto podzielić na 2 części. Jedną część owinąć folią spożywczą, a drugą część ciasta cienko rozwałkować na delikatnie oprószonym mąką blacie.
- Przy użyciu 4 szklanek/literatek/kieliszków o różnej średnicy, z ciasta wycinać krążki (na przygotowanie każdej róży potrzebne będą 4 różnej wielkości krążki).
- Każdy krążek naciąć w 4-5 miejscach dość głęboko, ale nie całkiem do środka.
- Rozpoczynając od największego krążka kolejno nakładać na siebie krążki tak, aby nacięcia znajdowały się w różnych miejscach (dzięki temu uzyskamy efekt pięknie rozkwitniętych róż). Na końcu docisnąć środek każdej róży, żeby krążki ciasta zlepiły się ze sobą.
- W rondlu rozgrzać olej (żeby sprawdzić czy temp. jest odpowiednia należy wrzucić na olej malutki kawałek ciasta – gdy zaczyna się ładnie rumienić tzn, że temp, jest odpowiednia). Róże smażyć z obu stron na złoto na małym ogniu (róże wkładać najmniejszym krążkiem do dołu).
- Usmażone róże wyławiać łyżką cedzakową i układać na ręcznikach papierowych. Ostudzić.
- Na środek każdej róży nakładać łyżeczkę dżemu i oprószyć cukrem pudrem.
Voilà






Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.