Szparagi w szynce
Dziś na stole, w roli głównej, pojawią się białe szparagi. Dotychczas ugotowane szparagi serwowałam z bułką tartą, ponieważ tak smakują mi najbardziej. Jednak dziś nieco inna wersja – równie smaczna 🙂
Sezon szparagowy rozkręcił się na dobre, jednak i tak ciężko jest kupić naprawdę dobre i świeże szparagi. Sprawdzonym sposobem na sprawdzenie ich świeżości jest pocieranie ich o siebie. Jeżeli wydają piskliwy dźwięk – to dobry znak. Jak jednak sprawdzić świeżość szparagów szczelnie owiniętych w folię? Niestety, dla mnie to pozostaje zagadką, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zaufać sprzedawcy… .
Gdy już jednak uda nam się kupić świeże szparagi, to otwiera się przed nami morze kulinarnych możliwości 🙂 Ja dziś stawiam na szparagi w szynce, kusi mnie jeszcze zupa krem,ale to wkrótce 😉
Przygotowanie szparagów jest bardzo łatwe. Jedyna „trudność” to obieranie. Trzeba to zrobić niezwykle starannie i dokładnie, żeby po ugotowaniu szparagi były miękkie i dawały się łatwo kroić. W przeciwnym wypadku możemy natknąć się na włókna, które nie dość, że są twarde, to nadają gorzkawego smaku. Szparagi obieramy od główki w dół, omijając główkę, gdyż jest niezwykle delikatna. Zdrewniałe końcówki szparagów odcinamy lub najlepiej odłamujemy – szparag pęknie dokładnie w miejscu zakończenia zdrewniałego miejsca.
Dokładnie umyte i obrane szparagi można gotować na dwa sposoby: w długim garnku na stojąco – wtedy szparagi gotują się „w parze” lub w garnku o dużej średnicy – wtedy szparagi gotujemy w pozycji leżącej – w niewielkiej ilości wody. Ja wybrałam drugi sposób.
Na dno dużego garnka wlałam niewielką ilość wody – tyle, żeby po wrzuceniu szparagów były one „zakryte”. Do wody dodałam:
1/2 kostki rosołowej
2 łyżki cukru
1 łyżeczkę soku z cytryny
Szparagi gotowałam na lekkim ogniu (bez przykrycia) 15 minut. Miękkie szparagi delikatnie odcedziłam i zawijałam po 2 sztuki w plastrach szynki. Całość związywałam szczypiorkiem.
Szparagi podałam jako dodatek – choć według mnie stanowiły główny punkt – do jajka sadzonego z purée ziemniaczanym. Voilà!






Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.