Kurczak z sosem porowym
Sos porowy chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Po konsumpcji chodzi po niej jeszcze częściej 😉
Pomysł na sos porowy znalazł się w mojej głowie nie wiem skąd. Nie potrafiłam nawet wyobrazić sobie jego smaku, mimo to wiedziałam, że muszę go zrobić. Zastanawiałam się, czy lepiej podać go z mięsem ugotowanym na parze, pieczonym czy smażonym. Ostatecznie zdecydowałam się na smażonego kurczaka, jednak myślę, że będzie równie dobrze smakować z pieczonym schabem jak i z łososiem ugotowanym na parze.
Sam sos smakuje bardzo delikatnie, wyczuwalny jest aromat wina i nutka śmietany. Moim zdaniem to mięso było jego uzupełnieniem, a nie na odwrót. Na pewno sos w takiej wersji pojawi się w mojej kuchni ponownie 🙂
W skład sosu wchodzi niewiele składników, przez co jego wykonanie jest proste i nieskomplikowane. Wystarczy przygotować:
- 1 pora (mój miał około 70 cm, więc zwykle należy kupić 2 sztuki krótszych)
- 1/3 szklanki białego wytrawnego wina
- 1/3 szklanki śmietany 30%
- 1/2 szklanki bulionu
- 2 łyżki szczypiorku (+ 1 do ozdoby)
- 3 łyżki oliwy
- sól, pieprz do smaku
Na patelni rozgrzewamy oliwę, dorzucamy pokrojonego w 3 mm paski pora, dusimy go pod przykryciem około 5 minut. Następnie dolewamy wina – ponownie dusimy 5 minut. Dodajemy śmietanę i 2 łyżki szczypiorku, doprawiamy solą i pieprzem. Sos doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 15 minut (do miękkości). Następnie przekładamy sos do wysokiego naczynia, dodajemy bulion i miksujemy na gładką masę.
2 filety z kurczaka zamarynowałam w kostce rosołowej z dodatkiem oliwy (30 minut), usmażyłam na złoty kolor. Warzywa (brokuły, kalafior i marchew) ugotowałam na parze. Całość podałam z purée ziemniaczanym. Voilà!








Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.